Home / Aktualności / Siła w kolektywie. Podsumowanie MMP w Futsalu U-13

Siła w kolektywie. Podsumowanie MMP w Futsalu U-13

W ubiegłym roku społeczność Akademii polubiła Futsal. Wszystko za sprawą zawodników rocznika 2006, których mecze podczas turnieju finałowego Mistrzostw Polski U-15 mogły się podobać. W tym sezonie o podopiecznych Marka Kołodziejczyka jeszcze wspomnimy, jednak w ostatnich dniach emocjonowaliśmy się rozgrywkami młodszych zawodników. Po ponad miesiącu zajęć na hali zawodnicy rocznika 2009 pod wodzą trenera Zbigniewa Modrzika i nowym szyldem – GKS SMS Futsal Tychy – stanęli do walki w Mistrzostwach Polski. Efekt? Masa emocji i wiele serca pozostawionego na parkiecie!

Źródło: Śląski Związek Piłki Nożnej

Eliminacje

Zacznijmy jednak chronologicznie – od eliminacji. Te miały miejsce w Tychach i Siemianowicach Śląskich – kolejno 11 i 27 listopada. 7 meczów, 6 zwycięstw, bilans bramkowy 45-10. Liczby o kwalifikacjach do turnieju finałowego mówią wszystko – dobra robota!

 

Trener Zbigniew Modrzik: Bez większych problemów przeszliśmy przez dwuetapowe eliminacje. Zawodnicy mieli największy problem z przestawieniem się z dużego boiska na mniejszy parkiet. To były mecze, gdzie dysponowaliśmy dobrą skutecznością, co pozwoliło nam pewnie wygrać kwalifikacje.

Adam Grzywacz, kapitan zespołu: W pierwszym turnieju eliminacyjnym nie wszystkie drużyny prezentowały wysoki poziom, w drugim mecze były już bardziej wyrównane, o czym świadczy fakt, że o awans walczyliśmy do ostatnich minut z Rekordem Bielsko-Biała. Poziom rywali nie oznacza, że nie musieliśmy w te spotkania włożyć dużo sił. Żadnego z tych rywali nie lekceważyliśmy i awansowaliśmy dalej.

Turniej Finałowy Mistrzostw Polski

Przyszła pora na poważniejszy sprawdzian – turniej finałowy. W piątek, 17 grudnia drużyna ruszyła do Wilkowic, które gościły najlepsze zespołu w kraju. Zawodnicy wraz ze sztabem (w skład którego weszli jeszcze Piotr Sokół i Marek Kołodziejczyk) zostali zakwaterowani w Szczyrku, co miało pomóc drużynie w lepszej regeneracji i przygotowaniu do zawodów. Zawody organizowane były przez Polski Związek Piłki Nożnej pod przewodnictwem Grzegorza Morkisa – prezesa GKS Futsal Tychy i Przewodniczącego Komisji ds. Futsalu i Piłki Plażowej PZPN. Tyle o organizacji, jak zaprezentowali się zawodnicy na parkiecie?

GKS SMS Futsal Tychy - KP Polonia Leszno

Pierwszym przeciwnikiem GKS SMS Futsal Tychy U-13 była drużyna KP Polonia Leszno. Początkowo swoje szanse miały oba zespoły, groźnie atakowali Lesznianie, na co starali się odpowiedzieć Karol Mazur i Wiktor Wiewióra. Po zmianie zawodników Tyszanie z większym animuszem ruszyli do ataków, czego efektem dobre rozegranie rzutu rożnego i szansa Oliwiera Koczura, którego strzał zdołał jednak zablokować obrońca. Udało się 20 sekund później. Świetny odbiór Karola Ziobro, który przy wsparciu Adama Grzywacza rozprowadził akcję do Pawła Rudnera, a ten płaskim strzałem pokonał bramkarza. Mimo zmiany wyniku nie zmienił się obraz gry, zarówno jedni, jak i drudzy mieli swoje sytuacje do zdobycia bramki. Na 5 sekund przed przerwą świetną okazję miał Wiktor Wiewióra, który egzekwował przedłużony rzut karny, spowodowany nadmierną ilością fauli zespołu z Leszna. Mimo dobrej siły, zabrakło nieco celności, a golkiper nie miał problemów ze sparowaniem piłki nad poprzeczkę. Po zmianie stron więcej pracy miała formacja obronna tyszan, których rywale groźnie atakowali. Na sytuacje Polonii świetnie odpowiadał duet Wiewióra-Kopera. Najpierw Olaf Kopera świetnie odebrał piłkę i wycofał ją Wiktorowi Wiewiórze – wydawało się, że wszystko zrobili dobrze, ale piłka trafiła słupek. Wiktor nie pozostał dłużny i minutę później po kontrataku wyłożył futbolówkę Olafowi, który efektowną podcinką pokonał bramkarza. Przez ostatnie minuty śmielej atakowali zawodnicy Polonii, jednak defensywa GKS SMS dobrze oddalała zagrożenie, a to oznaczało, że po pierwszym meczu tyszanie zainkasowali 3 punkty!

Trener Zbigniew Modrzik: Nie wiedzieliśmy na co stać rywali w turnieju finałowym. To był klasyczny mecz na przetarcie, musieliśmy wyczuć przeciwnika i sprawdzić na co nam pozwala. Nie zawiodła nas skuteczność, ale zawodnicy wykazali się dużą walecznością i w odpowiednich momentach wypunktowali rywala. 

Adam Grzywacz, kapitan zespołu: To był dla nas trudny mecz ze względu na styl gry przeciwników i ich ustawienie na parkiecie. Całe szczęście po strzelonej bramce udało nam się kontrolować mecz i zdobyć kolejne gole. Byliśmy zadowoleni, że zgarnęliśmy 3 punkty.

CAŁY MECZ DO OBEJRZENIA TUTAJ

Olaf Kopera (z lewej) i Paweł Rudner (z prawej) podczas meczu z AP Kowale.
Źródło: Śląski Związek Piłki Nożnej

GKS SMS Futsal Tychy - Constract Lubawa

W drugim dniu finałowych zmagań rywalem GKS SMS Futsal był Constract Lubawa. Podopieczni trenera Modrzika na początku meczu byli jeszcze w szatni, czego efektem była bramka rywali już w 12 sekundzie meczu. Zawodnicy z Lubawy kontynuowali napór na bramkę, w której dwoił się i troił Piotr Wrzesień. Nowe siły pojawiły się po zmianie zawodników. Na parkiecie pojawił się m.in. Karol Ziobro, który po założeniu pressingu i odbiorze piłki został sfaulowany w polu karnym. Natychmiastowo na boisku pojawił się Wiktor Wiewióra i płaskim uderzeniem między nogami bramkarza zdobył bramkę wyrównującą. Do przerwy wynik pozostał bez zmian, mimo że okazji nie brakowało. Ozdobą były na pewno pojedynki Wiktora Wiewióry ze zdecydowanie wyższym kapitanem rywali – Maximilianem Biczkowskim. Na drugą połowę wyszli spóźnieni tyszanie! Czwórka – Grzywacz, Koczur, Rudner i Ziobro desygnowana do gry zdołała nie tylko efektywnie odpierać ataki rywali, ale także zdobyć bramkę. Adam Grzywacz podaniem z rzutu rożnego szukał Pawła Rudnera, ten jednak został uprzedzony przez zawodników Constractu, którzy niefortunnie wpakowali piłkę do siatki. Po utracie bramki do ataku ruszyli zawodnicy z Lubawy. Niejednokrotnie świetnie interweniował Piotr Wrzesień, wspierany przez Olafa Koperę. Cierpliwa gra obronna opłaciła się – na 2 minuty przed końcem meczu piłkę w strefie obronnej Lubawian odebrał Jakub Żmija i na raty pokonał bramkarza. Młody zawodnik po zdobytej bramce nie krył wzruszenia lądując w objęciach kolegów. Okazję do podwyższenia rezultatu miał jeszcze Karol Ziobro, ale ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 3-1.

Trener Zbigniew Modrzik: Zespół Constractu był absolutnym faworytem w tym meczu. Mają bardzo wielu zawodników o wysokich umiejętnościach indywidualnych. Przewyższali nas fizycznie, ale pokazaliśmy, że jesteśmy silnym zespołem. Cieszyła dobra dyspozycja Adama Grzywacza – naszego kapitana, a bramka, którą zdobył Jakub Żmija dała nam dużo pewności siebie, to był bardzo ważny gol Kuby, nie bez powodu wybrano go MVP tego spotkania. Świetnie w bramce spisywał się Piotr Wrzesień, który popisał się kilkoma fantastycznymi interwencjami. Z resztą w każdym meczu mogliśmy liczyć na naszych golkiperów, wielkie brawa dla Piotra i Filipa Smreczaka.

Adam Grzywacz, kapitan zespołu: Bardzo szybko straciliśmy gola, ale z czasem nasza gra wyglądała lepiej. Stwarzaliśmy sobie sytuacje i wyszliśmy na prowadzenie. Zawodnicy z Lubawy ruszyli na naszą bramkę, chcąc wyrównać, ale świetną solową akcją popisał się Kuba Żmija i przypieczętował zwycięstwo.

CAŁY MECZ DO OBEJRZENIA TUTAJ

Adam Grzywacz (z lewej) i Karol Ziobro (z prawej). Obaj byli pewnymi punktami w drużynie GKS SMS Futsal Tychy.
Źródło: Śląski Związek Piłki Nożnej

GKS SMS Futsal Tychy - AP Kowale

Ostatni mecz fazy grupowej przypadł na sobotni wieczór, rywalem był zespół AP Kowale. Tyszanie uskrzydleni dwoma zwycięstwami chcieli mocnym akcentem zakończyć zmagania w grupie. Na początku spotkania oba zespoły miały sytuacje do zdobycia bramki, jednak w końcowych fazach akcji brakowało zimnej krwi. Wreszcie Karol Ziobro po indywidualnej akcji pokonał bramkarza i otworzył wynik meczu. Rywale usiłowali szybko odpowiedzieć bramką wyrównującą, ale w bramce dobrze spisywał się Filip Smreczak. Po pierwszej połowie, która momentami wyglądała jak podwórkowa „kopanina” kibice obu drużyn mieli nadzieję na lepszą grę w drugiej odsłonie. Nie zawiedli się, bowiem już w 15 sekundzie gry po zmianie stron słupek uratował Filipa Smreczaka, a chwilę później Karol Ziobro ponownie wpisał się na listę strzelców. „Ziober” kolejny raz pokazał, że zespół może na niego liczyć. Warto zauważyć, że na co dzień Karol występuje w drużynie z 2 lata starszymi kolegami. Chwilę później Ziobro mógł odnotować hattrick’a, ale po Jego strzale piłka odbita od słupka trafiła pod nogi Oliwiera Koczura, który pewnym uderzeniem pokonał golkipera z Kowali. Na niespełna 6 minut przed końcem po świetnym kontrataku bramkę na 1-3 zdobył zespół AP Kowale. Kiedy wydawało się, że Pomorzanie pójdą za ciosem, czerwoną kartkę otrzymał ich bramkarz, a Wiktor Wiewióra pewnie wykonał rzut karny. Kolejną bramkę dla Tyszan zdobył dobrze dysponowany przez cały turniej Adam Grzywacz. Swoją drugą szanse na tryplet w tym meczu miał Ziobro, ale z przedłużonego rzutu karnego uderzył w słupek. Na listę strzelców wpisał się również Kacper Steier pakując piłkę do pustej bramki po pięknej, zespołowej akcji. Wynik ustalił Adam Grzywacz, strzelając gola z przedłużonego rzutu karnego. Zawodnicy i sztab mogli już myśleć o niedzielnej fazie pucharowej.

Trener Zbigniew Modrzik: Kolejny zespół z dobrymi indywidualnościami w swoich szeregach. Znaliśmy wartość jednego z zawodników i zastosowaliśmy na nim krycie 1 na 1. Bardzo dobrze to zadanie wykonał najpierw Olaf Kopera, a później Adam Grzywacz. Dwie czerwone kartki dla Kowali i jedna dla naszego zawodnika (Olafa) pokazują, że była walka. Za występ w tym meczu warto wyróżnić właśnie Olafa Koperę, szczególnie za grę w defensywie, zostawił na parkiecie kawał serca i bardzo pomógł zespołowi. Nie mam wątpliwości, że mimo czerwonej kartki zasłużył na tytuł najlepszego zawodnika w tym meczu.

Adam Grzywacz, kapitan zespołu: Wiedzieliśmy, że wygrana w tym meczu da nam równocześnie zwycięstwo w grupie. Uważam, że pomimo wysokiej wygranej wynik nie odzwierciedlał tego, co działo się na parkiecie. Najważniejsze jest to, że wyszliśmy z grupy jako niepokonani.

CAŁY MECZ DO OBEJRZENIA TUTAJ

Najlepszy zawodnik meczu przeciwko AP Kowale – Olaf Kopera.
Źródło: Śląski Związek Piłki Nożnej

GKS SMS Futsal Tychy - Red Dragons Pniewy

W ćwierćfinale naprzeciw tyszan stanęła drużyna Red Dragons Pniewy. Już po 50 sekundach meczu Piotr Wrzesień musiał wyciągać piłkę z siatki. Przed szansą na wyrównanie stanął Karol Ziobro i Paweł Rudner, ale sytuację przerwał gwizdek arbitra dyktującego rzut karny. Oko w oko z bramkarzem stanął Wiktor Wiewióra i nie pomylił się! Do przerwy okazję miały obie drużyny, jednak czujnie swoich bramek strzegli bramkarze. Po zmianie stron strzelali już jedynie zawodnicy z Pniew. Smoki do minimum ograniczyli ilość własnych błędów skrzętnie wykorzystując te popełniane przez trójkolorowych. Skuteczny do bólu zespół Red Dragons Pniewy z przebiegu drugiej połowy zasłużenie awansował do półfinału turnieju wygrywając aż 7-1.

Trener Zbigniew Modrzik: To był po prostu nasz gorszy mecz. Każda drużyna na turnieju ma takie spotkanie, w którym zwyczajnie nie idzie. Gdyby taki mecz trafił się w grupie, kolejnym wygranym starciem można byłoby taką plamę zmazać, ale w ćwierćfinale nie mieliśmy już marginesu błędu i odpadliśmy.

Adam Grzywacz, kapitan zespołu: Mecz ćwierćfinałowy był dla nas trudny. Rywale wysoko, szybko i agresywnie zakładali pressing – to był ich klucz do sukcesu. Nie potrafiliśmy się odnaleźć w tak ciężkich warunkach, a dodatkowo przy wyniku 1-3 drużyna przestała wierzyć, że możemy zmienić losy meczu. Moim zdaniem musimy nad tym pracować – nigdy nie wolno się poddawać.

CAŁY MECZ DO OBEJRZENIA TUTAJ

Sztab szkoleniowy GKS SMS Futsal Tychy U-13. Zbigniew Modrzik (I trener – w środku), Marek Kołodziejczyk (asystent – z lewej), Piotr Sokół (asystent – z prawej)
Źródło: Śląski Związek Piłki Nożnej

Podsumowanie

Trener Zbigniew Modrzik: Absolutnie nie jesteśmy załamani. W końcu jesteśmy wśród ośmiu najlepszych zespołów w kat. U-13 w Polsce, a najlepsi na Śląsku! To powód do dumy! Emocje już opadły i cieszę się z wyniku, a przede wszystkim z gry zawodników. Otuchy dodają słowa rywali i ich kibiców, którzy nazwali nas rewelacją tego turnieju. Przed tą drużyną kolejne turnieje i okazje do gry w Mistrzostwach Polski. Bardzo dziękuję za wsparcie wszystkim rodzicom obecnym na turnieju finałowym oraz trenerom, którzy z chłopakami pracują na co dzień, bo wykonują kawał dobrej roboty – nie tylko szkoleniowej, ale również wychowawczej.

Adam Grzywacz, kapitan zespołu: Uważam ten turniej za udany, bo pomimo, że jechaliśmy jako debiutanci, wygraliśmy grupę i awansowaliśmy do najlepszej ósemki w kraju. Dziękuję wszystkim zawodnikom oraz trenerom za zaangażowanie i wolę walki.

Źródło: http://www.futsalmmp.pl/index.php?12,3,4,9,2533,12

Dziękujemy i gratulujemy wszystkim uczestnikom i organizatorom turnieju finałowego Młodzieżowych Mistrzostw Polski w Futsalu U-13! Do zobaczenia na futsalowym szlaku!